Wiadomości

Jeden pijany kierowca woził drewno, drugi chciał jechać ciężarówką z ładunkiem

Data publikacji 13.02.2018

Lublinieccy policjanci zatrzymali mężczyznę, który nie posiadając uprawnień, pijany woził traktorem drewno z lasu. W ręce mundurowych wpadł też kierowca ciężarówki, który rano przyszedł do firmy.....pijany. Szef nieodpowiedzialnego pracownika wyczuł alkohol i wezwał Policję.

Pijani kierowcy wciąż stanowią ogromne zagrożenie na naszych drogach. Na szczęście są osoby, które zdając sobie z tego sprawę, reagują i informują odpowiednie służby. W sobotę, dyżurny lublinieckiej komendy otrzymał informację dotyczącą pijanego kierowcy przewożącego drewno w Strzebiniu. Pod wskazany adres skierowany został patrol. Na terenie jednej z posesji mundurowi napotkali 57-latka, który rozładowywał drewno z przyczepy. Policjanci przeprowadzili badanie stanu trzeźwości mężczyzny. Wynik wykazał w jego organizmie ponad promil alkoholu. Z dokonanych na miejscu ustaleń wynikało, że chwilę wcześniej mężczyzna jeździł traktorem. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach informatycznych okazało się jednak, że nie posiada on uprawnień do kierowania jakimikolwiek pojazdami mechanicznymi.

Kolejne zgłoszenie o pijanym kierowcy dyżurny komendy przyjął wczoraj rano. Do jednej z firm transportowych na terenie powiatu lublinieckiego, swoim samochodem przyjechał pracownik, 27-letni mieszkaniec Częstochowy. Szef 27-latka, zatrudnionego jako kierowca ciężarówki wyczuł od mężczyzny woń alkoholu. O swoich podejrzeniach powiadomił funkcjonariuszy, którzy przyjechali na miejsce i zbadali stan trzeźwości kierowcy. Okazało się, że nieodpowiedzialny pracownik, który gotowy był tego dnia usiąść za kierownicą ciężarówki i wyruszyć w trasę, miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Na szczęście właściwa reakcja zgłaszającego spowodowała, że nie wyjechał na drogę. Policjanci zatrzymali prawo jazdy 27-latka, który niebawem za swój czyn odpowie przed sądem. Grożą mu nawet dwa lata więzienia.